Produkcja miodu sekcyjnego – jak przygotować pszczoły do budowy w małych rameczkach?
Miód sekcyjny (ang. comb honey) to jeden z najbardziej ekskluzywnych produktów pszczelich, często nazywany "szampanem wśród miodów". Jest to miód w swojej najczystszej, dziewiczej postaci – zasklepiony przez pszczoły w jasnych plastrach, nigdy nie wirowany, niepodgrzewany i niemający kontaktu z powietrzem atmosferycznym.
Dla pszczelarza produkcja miodu sekcyjnego to sprawdzian umiejętności, ale też szansa na uzyskanie produktu o znacznie wyższej marży. Wymaga jednak precyzji i zrozumienia instynktów rodziny pszczelej. Jako eksperci Centrum Pszczelarskiego Łukasiewicz, przygotowaliśmy poradnik, jak zmusić pszczoły do pracy w małych ramkach sekcyjnych i uzyskać idealnie wypełnione sekcje.
Dlaczego produkcja miodu sekcyjnego jest trudna?
Z biologicznego punktu widzenia, pszczoły niechętnie budują plastry w małych, oddzielonych od siebie przestrzeniach. Naturalnym instynktem roju jest budowanie dużych, jednolitych plastrów, które zapewniają łatwą komunikację i termoregulację.

Wprowadzenie ramek sekcyjnych wymusza na pszczołach podział kłębu na mniejsze grupy. Jeśli rodzina nie będzie odpowiednio przygotowana, pszczoły mogą zignorować sekcje, budując „dziką zabudowę” obok nich lub, co gorsza, wejść w nastrój rojowy z powodu ciasnoty, nie podejmując pracy w nadstawce.
Krok 1: Odpowiedni sprzęt – Ramki sekcyjne
Podstawą jest wybór odpowiednich ramek. W naszej ofercie znajdą Państwo rozwiązania dostosowane do standardowych uli (na tą chwilę jest to tylko tym Wielkopolski, ale już pracujemy nad kolejnymi), które montuje się wewnątrz standardowej ramki gniazdowej Wielkopolskiej.
-
Jakość wykonania: Ramki muszą być idealnie spasowane. Wszelkie szczeliny pszczoły natychmiast zakitują propolisem, co popsuje estetykę finalnego produktu.
-
Węza: Do miodu sekcyjnego używamy wyłącznie najcieńszej, jasnej węzy (najlepiej z dziewiczego wosku) lub jedynie wąskich pasków startowych. Klient spożywający miód sekcyjny nie może czuć grubej ścianki węzy podczas żucia. Dobrze, jeżeli węza pochodzi w własnej produkcji i nie będzie to węza kupna z niewiadomego pochodzenia, ponieważ mogą się w niej znaleźć różne "dodatki" o których słyszycie często na forach pszczelarskich bądź z różnych kanałów YouTube. Jeśli szukacie dobrej, sprawdzonej i przebadanej węzy - możecie ją kupić u nas - w naszym sklepie.

Krok 2: Siła rodziny i metoda "ciasnego gniazda"
To kluczowy moment, w którym wielu początkujących popełnia błąd. Do produkcji miodu sekcyjnego nadają się tylko i wyłącznie rodziny bardzo silne, które wręcz „kipią” z ula. Przygotowanie tej rodziny będzie skutkowało efektem w postacji pięknie odbudowanych ramek, które praktycznie same się sprzedadzą.
Technika ścieśniania
Aby zmusić pszczoły do wejścia w małe ramki sekcyjne, musimy stworzyć w ulu wrażenie "braku miejsca".
-
Odejmujemy ramki z gniazda, które nie są w pełni obsiadane.
-
Miód sekcyjny produkujemy zazwyczaj na bardzo obfitych pożytkach (rzepak, akacja, lipa lub facelia). Produkowanie miodu sekcyjnego podczas długotrwałego pożytku wielokwiatowego nie przynosi już tak wyczekiwanych efektów.
-
Tuż przed wystąpieniem pożytku, na gniazdo nakładamy kratę odgrodową. Jest ona absolutnie niezbędna – matka nie może zaczerwić sekcji!
-
Nad kratę odgrodową dajemy korpus z ramkami sekcyjnymi.
Zasada eksperta: Pszczoły muszą czuć tak duży napływ nektaru i taki tłok w gnieździe, że budowa w sekcjach stanie się dla nich biologiczną koniecznością, aby magazynować miód. W innym wypadku możemy mieć do czynienia albo z dziką zabudową albo z nierówną odbudową plastów.
Krok 3: Zarządzanie pożytkiem
Miód sekcyjny musi być szybko zbudowany, szybko zalany i szybko zasklepiony.
-
Jeśli pożytek się urwie (np. nadejdą dni deszczowe), pszczoły mogą przestać budować, a nawet zacząć wynosić miód z niezasklepionych ramke sekcyjnych do gniazda.
-
Długie przebywanie plastrów w ulu powoduje, że "szarzeją" one od stópek pszczół ("pieczętowanie chodzone"), tracąc swój śnieżnobiały, handlowy wygląd. Powtarzam owo zdanie na każdym szkoleniu , które mam okazję prowadzić: to ważne dla naszych rameczek: nasi Klienci kupują oczami, musimy im dostarczać produkt najwyższej jakości.
Dlatego nadstawki z sekcjami zdejmujemy natychmiast po ich całkowitym zasklepieniu.

Konfekcjonowanie i ochrona przed barciakiem
Po odebraniu miodu sekcyjnego pojawia się problem barciaka (motylicy). Nawet jeśli nie widzimy szkodników, w plastrach mogą znajdować się ich jaja. W temperaturze pokojowej wylęgną się z nich larwy, które zniszczą produkt gotowy do sprzedaży. W tym momencie musimy zająć się procedurą przygotowania do sprzedaży naszych rameczek.
Procedura mrożenia
Zgodnie z literaturą (m.in. Gospodarka Pasieczna Wandy Ostrowskiej), najskuteczniejszą i bezpieczną metodą jest przemrożenie sekcji.
-
Gotowe, opakowane sekcje wkładamy do zamrażarki na 24-48 godzin.
-
Niska temperatura zabija jaja barciaka, nie wpływając negatywnie na jakość miodu.
Miód sekcyjny najlepiej sprzedawać w dedykowanych, przeźroczystych opakowaniach, które eksponują naturalne piękno plastra. Te do kupienia są w najbliższej hurtowni opakowań.
Podsumowanie – produkt premium dla Twojej pasieki
Produkcja miodu sekcyjnego to wyzwanie, ale i prestiż. Oferowanie klientom plastrów w idealnych, drewnianych ramkach pozycjonuje Twoją pasiekę jako profesjonalną i dbającą o tradycję.
W naszym sklepie Pszczelnictwo.com.pl znajdziesz kompletne wyposażenie do rozpoczęcia tej przygody: od ramek sekcyjnych, przez cienką (przebadaną!) węzę, aż po opakowania jednostkowe.
mgr inż. Krzysztof Łukasiewicz
Literatura:
-
Ostrowska W., Gospodarka pasieczna, PWRiL.
-
Trzybiński S., Gospodarka w ulach wielokorpusowych.
-
Materiały szkoleniowe PZP dotyczące pozyskiwania miodów sekcyjny


